Dzień: 12 maja 2021

12 maja 2021

Co warto wiedzieć o książka pt. “Nikt nie musi wiedzieć. Hubert Meyer. Tom 4” Katarzyny Bondy?

Hubert Meyer wrócił po 10 latach w książce Nikt nie musi wiedzieć. Hubert Meyer. Tom 4 i autor natychmiast zaangażował go w trzy równoległe śledztwa. Kto czytał poprzednie książki z tym policyjnym psychologiem, tej nie musimy mu polecać, bo gdy mężczyzna jest głównym bohaterem, to wiadomo, że nie będzie nudno.

Co tutaj nas czeka?

Niespodziewane zwroty akcji i intrygujący bohaterowie, w połączeniu z wciągającymi dialogami i ciekawymi pomysłami Meyer, to pod pewnymi względami mieszanka wybuchowa, która bez wątpienia przypadnie do gustu miłośnikom tajemnic.

Interesująca fabuła

Jak na dobry kryminał przystało, fabuła “Nikt nie musi wiedzieć. Hubert Meyer” wciąga od pierwszej strony. Autorka nie lubi jednak skupiać się na jednym wątku, dlatego w tej powieści mamy aż trzy równoległe śledztwa, które nie mają ze sobą nic wspólnego, bo każde dotyczy zupełnie innej sprawy morderstwa. Najważniejsze jest jednak śledztwo w sprawie śmierci młodego chłopca w Mosznej, na którym skupia się cała uwaga. Chociaż ten przypadek spowodowałby pewnego rodzaju zamieszanie w drugim. Ale kiedy Meyer coś zaczyna, lubi to kończyć na własnych warunkach, a w miarę jak w kampanii pojawiają się nowe ofiary i nowi podejrzani, fabuła staje się coraz ciekawsza w miarę upływu rozdziałów.

Kim jest główny bohater?

Czytelnik ma również okazję “wejść” w sferę prywatną psychologa, głównie w odniesieniu do jej byłej kochanki, która wbrew pozorom nie jest ani przyjacielem, ani człowiekiem na wojennej ścieżce. Ciekawy jest tok rozumowania profilera i jego kontrowersyjne podejście do poszukiwania prawdy.

Dlaczego warto zapoznać się z tą książką?

Sądzimy, że ci, którzy zdecydują się na przeczytanie tego kryminału, nie będą żałować swojej decyzji, ani też nie będą błądzić po stronach w trakcie lektury. Jest to kryminał:

  • trochę śmieszny,
  • trochę straszny,
  • intensywnie psychologiczny,
  • bardzo zabawny.

Polecamy tę książkę tym, którzy nie mieli okazji czytać żadnych książek z udziałem policyjnych profilerów, a ci, którzy poznali Meyer, zapewne będą zadowoleni z lektury.

Jak zaczyna się historia?


Tylko on, telewizja i baterie tequili. Tak właśnie Hubert Meyer postanowił spędzić 13-dniowy urlop. Plan ten jednak się nie powiedzie. Nieznajoma kobieta zaczyna go nękać dziwnymi SMS-ami, a wkrótce potem niezapowiedzianą wizytę składa mu policja i prokurator Weronika Rudy. Pół roku wcześniej zastrzelono groźnego gangstera Japę.